sobota, 3 kwietnia 2010

Wesołych Świąt!

Kochani!
Składam Wam najserdeczniejsze życzenia, 
zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych.
Niech każdy z nas wykorzysta ten czas jak najlepiej!
Alleluja!

piątek, 2 kwietnia 2010

To co kobieta robić dziś powinna!

Fryzjer, kosmetyczka, kawiarnia i spacer! A tak naprawdę zakupy, sprzątanie i gotowanie!

Obie z Alicją od rana zajmujemy się dzisiaj wieloma kobiecymi sprawami, Ali przede wszystkim myciem okien, ja zaś powoli pichcę, natomiast wieczorem, po spełnieniu wszelkich babskich powinności, przy kieliszku czerwonego wina, pogratulujemy sobie udanego dnia - czego i Wam z całego serca życzę!

Odpowiadam na dzisiejsze pytanie Alicji:
Różnica między ŻURKIEM, a BIAŁYM BARSZCZEM polega na tym, iż żur gotowany jest na zakwasie z mąki żytniej, a barszcz biały na zakwasie z kiszonej kapusty, choć niektórzy przyrządzają barszcz na zakwasie z mąki pszennej.
Tak, czy inaczej, obie zupy, niezależnie od zakwasu, są pyszne i, oczywiście, najlepiej smakują na Wielkanocny obiad!

czwartek, 1 kwietnia 2010

Lubiczówka wyszła z podziemia

Wszem i wobec zawiadamiam, iż dnia 1 kwietnia 2010 – i nie jest to prima aprilisowy żart – narodził się szkielet Wojciechówki!!! Przynajmniej w blogu bo, jak widać na zdjęciach, praca nad nim trwała już, co najmniej od tygodnia.

Początki jednej z wimpreg
Wczoraj zostałam przez pana Edka zaproszona do Koleczkowa na oględziny tych elementów domu i akceptację koloru kroksztynów (nie zrobiłam im fotki, ups!). Przy tej okazji ekipa pana Ryby i on sam dostali po zajączk - jedną z części zajączka chyba łykną dzisiaj, bo wczoraj jeden z robolków miał urodziny :) - po czym wyściskaliśmy się jak starzy krewni i na tydzień ze smutkiem się rozstaliśmy.
Początki jednej z wimpreg_dc

Na kilka dni mam od teraz ręce wolne od kierownicy, więc za chwilę złapię się za świąteczne pisanki (nie mylić z pisaniem bloga) i spokojnie poczekam na poświąteczny wtorek, żeby rozpocząć zaglądanie do szamba – to ci będzie frajda!
Widok przy zmywaniu :)
Z Koleczkowa pojechałam na Wygodę, żeby zerknąć na słupy gankowe i tarasowe. Są i schną! Teraz, dokładnie wiedząc gdzie jest ganek, mogłam zrobić fotkę
Fundamenty pod słupy tarasowe
jakbym patrzyła z kuchni na drogę. Cudnie! Mam tylko nadzieję, że wiele czasu upłynie nim właściciel tego lasku postanowi ten kawałek vis a vis sprzedać.
Fundamenty pod słupy ganku

Z Koleczkowa do Przetoczyna przez sklep w Szemudzie (pyszny chlebek), z Przetoczyna do Kamienia, z Kamienia do centrum Gdyni i z tegoż centrum na Witomino, gdzie omówiłam z panem Darkiem spraw wiele (wod-kan + solary + kominek etc., etc.).

A na koniec mam pytanie, związane z moim dzisiejszym dniem, czy bardziej podobają się Wam, klimaty wiejskie czy miejskie?  
Gdynia

Szemud

Witamy Ciocię Ewę i Magdę!

Dzisiaj dołączyły do naszego bloga znane Wam wszystkim, dwie Panie Erecińskie, Ewa/Ciocia oraz Magda, jej córka. Tu info dla tych, którzy nie wiedzą: Magda jest chrześnicą Wojtusia, a Joanna Ewy.
I tak, od dzisiejszego dnia, jesteśmy już niemal w komplecie rodzinno-przyjacielskim!

Przy okazji, w imieniu swoim i Was wszystkich, składam serdeczne życzenia urodzinowe mężowi i ojcu wyżej wymienionych Pań - Rysiowi Erecińskiemu! Niech nam żyje w zdrowiu i z uśmiechem na 100 lat, 100 lat i ciut więcej!